top of page

Magdalena Kowalska

Pracuję w szkole od kilkunastu lat. Uczę przedmiotu „język polski”, czyli rozmawiania i pisania o literaturze (nie tylko polskiej) oraz wiedzy o języku. Prowadzę seminaria literackie – czasami są to regularne spotkania co tydzień, a czasami jednorazowe zajęcia dla osób, które chcą porozmawiać o jakiejś książce. Jestem wychowawczynią.

Wcześniej, zanim zaczęłam pracować jako nauczycielka, też zajmowałam się literaturą. Po studiach polonistycznych pisałam doktorat o „Dzienniku” Witolda Gombrowicza. Skończyłam go w 2012 roku. Jednocześnie pracowałam jako tłumaczka (tłumaczyłam książki z francuskiego na polski). Nadal to robię, od czasu do czasu.

 

Na lekcjach najciekawsze wydaje mi się wspólne zastanawianie się, jak są wymyślane i konstruowane opowieści. A także – co te zmyślone opowieści mają wspólnego z realnym światem, tym, w którym powstały, i tym, w którym dzisiaj żyjemy.

 

Mam oczywiście swoje ulubione pisarki i ulubionych pisarzy (takich jak Dante, Szekspir, Cervantes, Herman Melville, Elsa Morante, Witold Gombrowicz, Dorota Masłowska, Michał Witkowski i inne), ale tak naprawdę jestem absolutnie przekonana, że o każdej książce można i warto rozmawiać. Bo chyba, jak napisano kiedyś dawno, „nie ma książki tak złej, żeby nie zawierała również czegoś dobrego”.

bottom of page